Львів!

Czyli witamy z Lwowa.

Podroz z Przemysla i atak na granice zakonczyly sie pelnym sukcesem. Po przedostaniu sie do Lwowa Elektriczka za 30 hrywien, sprawdzeniu cen biletow do Moskwy (Ktore notabene okazaly sie dwukrotnie drozsze. Mialo byc 250 hrywien, a jest ponad 500) uderzylismy na miasto, a dokladniej okolice rynku i opery. Pierwsze co rzucilo mi sie w oczy, to brak moich ukochanych babuszek sprzedajacych uliczne przysmaki. No trudno, dobrze ze zostalo nam troche zapasow z ojczyzny.

Do odjazdu Transsybira mamy nadal dwa dni, wiec wczoraj sprobowalismy zaoszczedzic i przedostac sie do kijowa stopem, co skonczylo sie noclegiem w okolicznych zaroslach za Lwowem. W nocy zlapal nas deszcz, wiec po krotkiej toalecie na stacji benzynowej zabralismy sie za osuszanie namiotu, po czym elektriczka wrocilismy do lwowa, gdzie w u polskiej rodziny zostawilismy plecaki (nie, nie za darmo, za 30 hrywien + 10 na wodke dla starego patrioty). Dzis czeka nas kolejna partia zwiedzania, a jutro rano – autobus do Moskwy, skad postaramy sie rowniez napisac.

No i  specjalne podziekowania dla Lily, ktorej piosenka za kazdym razem dodaje mi sil do dalszej drogi, oraz dla mojego wuja, ktorego niespodziewany datek pozwolil mi na zakup sluchawek, dzieki ktorym tego kawalka moge sluchac ^^ No i nie zapomnialem o Najce, dzieki ktorej moge podrozowac spokojnie, nie martwiac sie o studia.

Informacje o Norrc

Jaki Norrc jest, każdy widzi.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Jeszcze Polska. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Львів!

  1. Najka pisze:

    I pomyśleć, że nawet za granicą Polacy dymają Polaków na kasę ;p uważajcie na siebie :) i pamiętajcie, że w Moskwie jest od pyty wampirów -_- więc uwaga na żyły :D

  2. rokwchinach pisze:

    Fajnie się zaczyna Wasz blog! Rozumiem, że prócz transsiba raczej zamierzacie poruszać się stopem? Czy stop tylko w Japonii? Życzę świetnej wyprawy! Będę tu zaglądać.

  3. Martyna pisze:

    Marcinie, wiedziałam od samego początku że dasz radę i nadal jestem pewna, że do Japonii dotrzecie : ) właśnie czytamy ze znajomym wasze wpisy i oboje jesteśmy pod ogromnym wrażeniem.

    Mam nadzieję, że jak wrócisz to w końcu się zobaczymy. :)

  4. virtimor pisze:

    Powodzenia! Będę śledzić wasze poczynania.

  5. Norrc pisze:

    Ania chciałaby żebyś już wrócił. Ja cieszę się synku, że jesteście cali. Pozdrawiamy razem z twoją siostrzyczką, trzymamy za was kciuki, strasznie zazdrościmy i życzymy powodzenia w dalszej drodze.
    Buziaki od Babci z dziadkiem i maluchów od Małgosi.
    Do poczytania

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s